Hiszpania - Raj na Ziemi | boska | e-blogi.pl
Hiszpania - Raj na Ziemi 2017-01-01

 


 Hiszpania - Raj na Ziemi 


Dawno temu, zastanawiałam się jak wygląda dla mnie raj. Jednak do tej pory nie byłam w takim miejscu, które by mnie tak zachwyciło, że mogła bym nazwać je rajem na ziemi. Oczywiście widziałam barokowe piękne zdobienia, wspaniałe ruiny zamków oraz romantyczne przyrodniczo miejsca.  To wszystko jest małą kroplą w oceanie, gdyż Hiszpania, jest moim rajem, gdzie na pewno powrócę. Różnorodność oraz ilość kolorów jakie tam są zachwyciła mnie. 


Palma w Hiszpanii



Spakowanie walizki do samolotu, nie było takie łatwe, gdyż trzeba było ograniczyć ilość zabranych rzeczy do minimum. To był mój pierwszy lot samolotem, dla tego ekscytacja z tego powodu była jeszcze większa.  Miałam obawy, że w związku z lękiem wysokości cały lot spędzę w toalecie lub będę miała zamknięte oczy. Sam start był łagodny i pełen emocji. Po krótkiej chwili znalazłam się wysoko, gdzie zza okna widziałam wszystko z lotu ptaka. Na szczęście zapomniałam o wszelkich obawach i podziwiałam widoki. 


Widok z samolotu


 Widok chmur pod samolotem był dla mnie bardzo fajnym przeżyciem. 


 
Lądowanie w nocy, było delikatne i bezpieczne. Po wylądowaniu i opuszczeniu samolotu przywitało mnie świeże ciepłe powietrze. Atmosfera była taka inna niż tu w Polsce.




Widok oświetlonego miasta z lotu ptaka.


Widok oświetlonego miasta z lotu ptaka.


 
Na ulicach miasta przy hotelu przywitały nas bawiące się w  nocy dzieci. Postanowiliśmy wyjść z pokoju i przejść się na plażę. Kolega mówił, żeby iść w prawo, a my dwie kobiety czułyśmy jod z morza i prowadziłyśmy w przeciwnym kierunku. Oczywiście w drodze zorientowaliśmy się, że jesteśmy w centrum miasta a nie nad morzem. Chlor z pobliskich hoteli odczytałyśmy jako morze. Tego wieczoru już nie szukaliśmy wody , tylko zwiedzaliśmy i poznawaliśmy główne ulice miasta Torremolinos. 


 


Plaża w Torremolinos


Plaża w Torremolinos


 
Po śniadaniu szybko wybraliśmy się na plażę, żeby wiedzieć, gdzie iść wieczorem. Plaża należąca do wybrzeża Costa del Sol, była bardzo ładna.  Rano nie było jeszcze mało ludzi i wydawała się jak, by była odludnym miejscem, gdzie można miło spędzić czas.


 



Uwagę przykuwają klify, gdzie ptaki znajdują schronienie przed drapieżnikami oraz ludźmi. 


 
Atmosfera była całkiem inna niż tu w Polsce, chociaż i u nas nad morzem można spotkać ludzi budujących różnego rodzaju zamki oraz rzeźby z piasku. Tam rzeźby były jak z cementu a nie z piasku,  mocne, solidne i zadziwiające odwzorowaniem najdrobniejszych szczegółów. 


Serca z piasku



Tego dnia pojechaliśmy do Malagi i zwiedzaliśmy ruiny twierdzy z epoki muzułmańskiej Alcazaba Teatro Romano. Tego dnia wejście do ruin było darmowe, mimo to było bardzo dużo osób zwiedzających. 


Wejście do Alcazaba Teatro Romano.


Wejście do Alcazaba Teatro Romano. 


Fotel skalny.


 Pozostałości po zdobieniach w Alcazaba Teatro Romano. 


Fontanna


Fontanna Alcazaba Teatro Romano


Piękne fontanny w  Alcazaba Teatro Romano,  które przetrwały tak długo. Nadal z nich płynie woda, która cieszy zwiedzających. 


Owoce


Alcazaba Teatro Romano zobaczyć też można owoce, które dla nas są tropikalne, tam rosną i ozdabiają ruiny. 


Piękne zdobienia


Alcazaba Teatro Romano zachwyciła mnie architektura, która nawiązywała do arabskiej kultury. Piękne zdobienia oraz łuki spowodowały, że każdy z nas chodził sam i podziwiał to co jemu się najbardziej podobało.  


W Alcazaba Teatro Romano zachwyca widok na plażę w Maladze oraz widoczną w oddali latarnię.


Alcazaba Teatro Romano zachwyca widok na plażę w Maladze oraz widoczną w oddali latarnię. 


 W Alcazaba Teatro Romano widok na miasto i w oddali góry.


W Alcazaba Teatro Romano widok na miasto i w oddali góry. 



Różowe kwiaty



Błękitne kwiaty



Ten dzień postanowiliśmy spędzić na plaży w Maladze. Poranek był pochmurny, lecz mieliśmy nadzieję, że z czasem chmury przejdą i będziemy cieszyli się wspaniałą pogodą na Costa del Sol. Czas przemijał, a chmury jak przysłaniały nam słońce tak nie miały zamiaru opuścić nas. Po południu podjęliśmy decyzję, że przebieramy się i pozwiedzamy miasto a innego dnia jeszcze wrócimy na plażę. Oczywiście kolega biegał z aparatem, a my przebierałyśmy się w takim tempie, że po wyjściu na plażę zauważyłyśmy piękne słońce.  Nie myślałam, że pogoda tak szybko potrafi się zmienić.



Mgła na plaży w Maladze


 


Plaża Costa del Sol we mgle. 



  Nagle chmury, gdzieś odleciały i było piękne słońce. Tego dnia postanowiliśmy zostać na plaży  Costa del Sol. W pewnym momencie zaczęliśmy się zakopywać w gorący piach.  Zabawa była fajna. W miarę upływu czasu, na plaży  Costa del Sol robiło się coraz tłoczniej. 



Latarnia bez mgły


Latarnia już bez mgły 


 


Bardzo mi się podobała Hiszpania. Nigdzie nie widziałam tylu pięknych palm kwiatów oraz pięknych budowli. Architektura oraz atmosfera jaka tam panowała, powodowała, że łatwo można było zapomnieć o wszystkim co nas gnębi. Przy ulicach można było zobaczyć nie tylko samochody zaparkowane ale też olbrzymi rząd motorów. Jeszcze w jednym miejscu nie widziałam tyle tych pojazdów. 


uliczka


Widok na ulicę w Maladze. 


 


Przy ulicach można było zobaczyć rosnące palmy, które były schronieniem dla ptaków. Ilość papug, które spacerowały sobie razem z gołębiami po trawniku była duża. Długo po powrocie do kraju, na głos papugi ogarniało mnie uczucie radości. 
Wszystkie wspomnienia, są tak żywe i kolorowe jak te kwiaty posadzone wkoło palemek. Ilość oraz kształt kwiatów palm też był fascynujący. Jedne długie pręciki inne zaś skąpane w słońcu kulki, które błyszczą jak diamenty. 


Palmy


 




 Egzotyczne owoce/warzywa na drzewie.


Moją uwagę zwróciło drzewko z owocami lub warzywem, które przypominało trochę bata. Może ktoś wie co to jest na zdjęciu.



Drzewo z kwiatem i owocami banana. 


Papugi


Papugi na trawniku. 


  Egzotyczne owoce na drzewie, piękne kolorowe kwiaty oraz odgłos papug to wszystko tworzy cudowną atmosferę. Mogę powiedzieć, że do wyjazdu do Hiszpanii nie lubiłam papug, bo kojarzyły mi się z dzieciństwem i nieprzyjemnym skrzeczeniem i zapachem. Jednak ptaki te żyjące na wolności są bardzo piękne i tworzą swoistą atmosferę. Na początku tylko je słyszałam, ale nie wiedziałam gdzie one są. Jednak z czasem dzięki obserwacji zobaczyłam pierwsze papugi w koronach palm. Siedziały na górze i radośnie ze sobą rozmawiały. Próbowałam im zrobić zdjęcie lecz cały czas mi uciekały, chowały się w gałęziach palm. Kolejnego dnia, gdy przechodziliśmy przez piękny park zobaczyłam papugi pasące się na trawniku. Było ich tak dużo jak w Polsce gołębi w miejscu, gdzie ludzie je dokarmiają. Obserwacja tych pięknych ptaków mogła by trwać i trwać, lecz czasami osoba przechodząca na chwilę je płoszyła. 


Dodaj komentarz


Boska 2017-01-04

Dziękuję,za tak miły komentarz. Będzie mi przypominał, że robię coś co innym się podoba.

Z d z i s ł a w 2017-01-02

Nigdy nie marzyłem o podróżach zagranicznych, ale opis i zdjęcia BAJECZNE ! Czegoś takiego nie ma w przewodnikach.

e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]